Szajnocha Karol - Szkice historyczne

Szkice historyczne





Potrzebowały one zaiste paladynów obrończych: sama natura wynajmowała pomoc rażącym niedogodnościom społeczeństwu tamtoczesnemu, przejmując obyczaje rycerskie entuzyazmem opieki
nad niewiastą, bo w świecie rzeczywistym gniotła ją barbarzyńska zewsząd niewola. Marzycielom rycerskim, poetom jak np.
przyjacielowi naszego oblubieńca cesarskiego, Petrarce, pozwolono dopuszczać się tysiąca niedorzeczności na cześć kochanek, uwielbiać w sentymentalnych trelach przekwitłe wdzięki
Laury, a w kole mężów poważnych, w zgromadzeniach uzbrojonych rzeczywistą władzą nad społeczeństwem, przed trybunałem sądowym i na soborach duchowych za Merowingów odsądzano
córki od równego udziału w spadku ojcowskim, roztrząsano owszem pytanie, "azali godzi się nazywać kobiety ludźmi?" - pytanie niezupełnie jeszcze rostrzygnione w wieku XVI.
Kobiecie 14-go wieku należała niezaprzeczenie godność człowieczeństwa jako matce, córce, żonie, siostrze szlacheckiej; kobieta sama przez się, jako stworzenie boże, bez herbu i
familii, daleka była od uroszczenia, aby ją stawiano na równi z rodzeństwem męskim, aby ktokolwiek ujmował się o jej cześć.
Jakoż czas nareszcie dać tu miejsce uwadze, która może wiele uroku odejmie odpowiedzialnym wypadkom, lecz przyda im wiele prawdy.
Cała nasza wojna o cześć kobiety była właściwie wojną o honor mężczyzn, o honor syna Ludwika i brata Kazimierza.
Matka Ludwika jako kobieta, każda z kobiet ówczesnych jako taka, nie była nawet wyłączną właścicielką swojej własnej obrazy.
Oblubienicy cesarskiej, wnuce bogatego króla Kazimierza, starczyła posągiem dziesiąta część tej sumy, jaką sławny w tymże wieku mistrz krzyżacki Wallenrod trwonił według
podania na jedną ucztę rycerską.
Takież uczty kosztowne, a wesołe, uczty blizko trzechtygodniowe miały teraz rozgłosić po świecie uroczystość wesela cesarskiego w Krakowie, chwałę gospodarza godów, Kazimierza.
Codziennie przez dni dwadzieścia szły nieprzerwaną koleją turnieje, biesiady, tańce, krotofile i uciechy wszelkiego kształtu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 | 100 | 101 Nastepna>>